Zgodnie z ustawą o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (dalej jako: ustawa o zwolnieniach grupowych) zwolnienie grupowe ma miejsce, gdy pracodawca zatrudniający co najmniej 20 pracowników decyduje się na zwolnienie z przyczyn niedotyczących pracowników co najmniej:
1) 10 pracowników, gdy zatrudnia on mniej niż 100 pracowników;
2) 10 proc. pracowników, gdy zatrudnia od 100 do 300 pracowników;
3) 30 pracowników, gdy zatrudnienia co najmniej 300 pracowników.
Co istotne, wlicza się tu nie tylko otrzymujących wypowiedzenia, lecz także tych, z którymi pracodawca zawiera porozumienia.
Pod uwagę bierzemy osoby zwalniane w okresie 30 dni. W analizowanym przypadku termin ten należy liczyć od 2 marca. Porozumienia z 1 marca 2021 r. nie będą bowiem wliczone do zwolnień grupowych. Przepisy ustawy o zwolnieniach grupowych stosuje się bowiem do porozumień wyłącznie wtedy, gdy zostaną one zawarte co najmniej z pięcioma pracownikami. Tu zaś liczba zwalnianych za porozumieniem stron jest mniejsza.
Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego 30-dniowy okres zwolnień grupowych powinien być liczony od daty złożenia pierwszego wypowiedzenia. Ustawa nie przewiduje odrębnych zasad liczenia tego terminu. Przyjmuje się więc reguły przewidziane w kodeksie cywilnym (wyrok SN z 24 czerwca 2013 r., sygn. II PK 341/12). Kluczowe znaczenie ma tu art. 111 k.c., zgodnie z którym termin oznaczony w dniach kończy się z upływem ostatniego dnia. Jeżeli początkiem terminu było określone zdarzenie, nie uwzględnia się przy obliczaniu terminu dnia, w którym ono nastąpiło. Zatem w omawianym przypadku końcowym dniem 30-dniowego terminu będzie 1 kwietnia 2021 r.
Interesujące jest, że w sprawie C-300/19 rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przedstawił odmienną od powyższego stanowiska argumentację. W jego ocenie procedura zwolnień grupowych powinna rozpoczynać się od chwili, w której liczba zwolnień osiąga progi wskazane w ustawie (stanowiącej implementację dyrektywy Rady nr 98/59/WE z 20 lipca 1998 r. w sprawie zbliżania ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do zwolnień grupowych, Dz.Urz.UE L 225/16 z 12 sierpnia 1998 r.; w przypadku Polski jest nią ustawa o zwolnieniach grupowych).
Trybunał jednak nie przychylił się do opinii rzecznika w tym zakresie. W wyroku z 11 listopada 2020 r. przyjął, że przewidziany w dyrektywie okres odniesienia dla ustalenia, czy doszło do zwolnienia grupowego, oblicza się z uwzględnieniem jakiegokolwiek obejmującego to indywidualne zwolnienie okresu 30 lub 90 kolejnych dni, podczas którego pracodawca przeprowadził największą liczbę zwolnień [dyrektywa wskazuje bowiem, że zwolnieniem grupowym są także zwolnienia co najmniej 20 pracowników dokonane w okresie 90 dni, niezależnie od liczby pracowników zwykle zatrudnionych u danego pracodawcy – red]. TSUE pozostaje więc przy dotychczasowym sposobie liczenia wskazanych terminów.
Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego 30-dniowy okres zwolnień grupowych powinien być liczony od daty złożenia pierwszego wypowiedzenia.
Podstawa prawna
• art. 1 ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1969).
• art. 111 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 2320)